//////

Archive for Czerwiec, 2013

SWOBODA DZIAŁANIA

Finansowanie przez rządy akcji kulturalnej na zagranicę n;e jest bezinteresowne, nie służy ona bowiem wymianie „czystej” kultury, gdyż jest podporządkowana celom strategii politycznej, zjednywaniu zwolenni­ków dla danego kraju czy systemu, co powoduje przesycenie treści ele­mentami propagandowymi; wymiana informacji i kultury obejmująca najszersze kręgi spo­łeczne różnych narodów nie dokonująca się kanałami instytucji oficjalnych jest ważkim czynnikiem demokratyzującym, sprzyjającym budowaniu „spo­łeczeństw otwartych”. Swoboda działania osób i instytucji prywatnych na tej płaszczyźnie stosunków międzynarodowych, a w konsekwencji przyjęcie mechanizmów rynkowych jako głównego regulatora tych procesów. W zachodniej teorii komunikowania swobodę dzia­łania instytucji prywatnych traktuje się jako gwarancję wolności informacji. Ponieważ jednak instytucje te działają z reguły na zasadach komercyjnych, uznanie tej zasady równa się uznaniu komercjalizacji przepływu informacji i dóbr kulturalnych ze wszystkimi wynikającymi stąd konsekwencjami dla ich jakości.

NIEWIELU BADACZY

Niewielu jednak badaczy sądzi, że żywioł komercyjny wycho­dzi komunikowaniu na dobre. Tego zdania jest np. cytowany Shuster, który twierdzi, iż „umiejętność sprzedawania to­waru kulturalnego może przepływowi dóbr kulturalnych raczej pomóc niż zaszkodzić”. Większość teoretyków amerykańskich — jak utrzymuje R. L. Shayon — odnosi się jednak do komercjali­zacji bez entuzjazmu, niekiedy nawet krytycznie, lecz jednocześ­nie godzi się na nią jako na zło konieczne, nieuniknioną cenę, jaką trzeba płacić, by obieg informacji i przenikanie kultur mogły w ogóle zaistnieć”.

Search
Archives

You are currently browsing the Edukacja Wyższa blog archives for Czerwiec, 2013.