//////

Archive for Luty, 2013

CZTERY KRYTERIA

Cztery spośród nich to:kryterium statystycznej wielkości — im większa wartość danych określających wydarzenie (np. liczba zabitych), tym ma ono większe szanse stać się wiadomością międzynarodową;kryterium znaczenia rozumianego jako znaczenie przypisywane przez odbiorcę danemu wydarzeniu zgodnie z jego pojęciami i stereotypami ważności wyznaczanymi przez jego kulturę i system wartości. Stosowanie tego kryterium obniża subiektywnie rangę wiadomości, które mogą doty­czyć wydarzeń dla danej społeczności ważnych, lecz pomniejszanych przez twórców i odbiorców informacji;kryterium związku z tzw. narodami elitarnymi, tj. narodami, w któ­rych według potocznych wyobrażeń dzieje się zawsze coś ważnego. Spra­wozdania z wydarzeń w nich zachodzących łatwo stają się wiadomościami;kryterium negatywności — im bardziej wydarzenie jest negatywne, tym ma więcej szans stania się wiadomością włączoną w obieg między­narodowy

TAKIE I INNE

Takie i inne kryteria usprawiedliwiają, zdaniem zachodnich teoretyków, selekcję faktów i wydarzeń, bo trudno sobie wyobra­zić, by współczesne dziennikarstwo mogło się bez takiej selekcji obejść wobec natłoku wydarzeń w świecie i coraz lepszego doń dostępu mediów. Ale gdyby poprzestać tylko na wymienionych wyżej kryteriach wartościowania informacji, to trzeba by przy­jąć, iż kanwę dla wiadomości międzynarodowych stanowić mogą wydarzenia tylko w nielicznych krajach, które spełniają powyż­sze wymogi. Większość krajów może natomiast liczyć na szersze zainteresowanie zachodnich środków masowego przekazu naj­częściej w przypadku zaistnienia wydarzeń spełniających kry­terium negatywności, ponieważ nie są w stanie wypełnić pozo­stałych warunków, jakim — zgodnie z powyższymi kryteriami — winny odpowiadać wiadomości międzynarodowe.

SPRAWOZDANIE ZE ZDARZENIA

I tak jest w istocie, o czym świadczą niemilknące zarzuty wielu małych i średnich krajów, zwłaszcza w Trzecim Świecie, przeciwko wy­paczaniu ich obrazów przez zachodnie media.Zarzuty dotyczą preferowania wiadomości nie tylko negatyw­nych, lecz także, ogólnie, sensacyjnych. Ale tu sprawa nie jest prosta, nie można bowiem negować samego pojęcia sensacyjności. Sensację można pojmować jako zjawisko towarzyszące pewnym faktom i wydarzeniom, które ze względu na pewne swe cechy współtworzą potencjał powszechnego zainteresowania. Takie fak­ty i wydarzenia są obiektywnie sensacyjne, jeśli — jak zauważają radzieccy badacze — „wywołują rezonans, szerokie zainteresowa­nie, a także głębokie wrażenie tym wydarzeniem spowodowa­ne (…). Sprawozdanie ze zdarzenia tego typu będzie sensacyjne w dziennikarskim rozumieniu tego pojęcia.

POWSZECHNE ZAINTERESOWANIE

Problem polega jednak na tym, jakie wydarzenie uznać za takie, które może skupiać powszechne zainteresowanie,, wywoływać u odbiorcy pobudzenie i wreszcie, jaka powinna być forma informacji, aby wrażenie wy­wołane tym wydarzeniem odpowiadało jego rzeczywistemu zna­czeniu’.Nie ulega wątpliwości, że w formule dziennikarstwa sensacyj­nego jednym z ważniejszych kryteriów wartościowania informa­cji jest jej walor komercyjny, czyli łatwość sprzedaży, zdolność zainteresowania odbiorcy bez względu na motywacje tegoż za­interesowania. Cytowany tu wielokrotnie W. Ph. Davison zadał sobie trud zapoznania się z tysiącami przekazów informacyjnych, by wydobyć z nich kilkanaście najbardziej istotnych cech, które tworzą hierarchię — jak to określa — „cnót komercyjne godzienkarstwa”.