//////

Archive for Grudzień, 2012

NAJNOWSZY ETAP

Najnowszy etap ewolucji koncepcji „swobodnego przepływu” przypomina w pewnym stopniu okres bezpośrednio powojenny, kiedy to — jak pamiętamy z poprzednich uwag — zainicjowano zmasowaną kampanię polityczno-dyplomatyczną i propagandową, która miała w efekcie przekonać świat o uniwersalnej wartości amerykańskich koncepcji. W ciągu ponad ćwierćwiecza — jakie upłynęło od wspomnia­nej kampanii, Stany Zjednoczone, szermując przy każdej okazji hasłami wolnościowymi, zdołały w znacznym stopniu urzeczy­wistnić swoją strategię dominacji informacyjnej nad światem. Strategia ta polegała na tworzeniu faktów dokonanych, które wo­bec braku układu międzynarodowego w tych sprawach były jed­nostronnym narzuceniem społeczności międzynarodowej amery­kańskich reguł gry na tej płaszczyźnie współżycia między pań­stwami. Ponieważ państwa socjalistyczne były praktycznie; jedy­nym obszarem, który mniej lub bardziej skutecznie bronił się przed tą dominacją pod hasłami „wolności informacji”, dlatego one właśnie były przedmiotem nieustannych ataków propagando­wych i nacisków.

KRYTYCZNE AKCENTY

W latach sześćdziesiątych ta korzystna dla Stanów Zjednoczo­nych i Zachodu koniunktura polityczna zaczęła przybierać inny obrót. W tym to okresie do głosu dochodzą młode państwa post- kolonialne, które nie chcą być dłużej tłem do gry politycznej Za­chodu. Krytyczne akcenty pod adresem „swobodnego przepływu” za­częły się pojawiać także na Zachodzie, również w samych Sta­nach Zjednoczonych, początkowo wśród teoretyków masowego ko­munikowania, a później także w oświadczeniach polityków. Te nowe jakościowo elementy nie mogły pozostać bez wpływu na stosunek do koncepcji zachodnich ze strony organizacji mię­dzynarodowych: ONZ i UNESCO, które bez szkody dla swego prestiżu i roli, do jakiej zostały powołane, nie mogły pozostać obojętne na coraz bardziej widoczne różnicowanie się stanowisk i interesów w społeczności międzynarodowej.

NARASTANIE TENDENCJI

Kraje kapitalistyczne zdawały sobie sprawę z narastania ten­dencji, które w drugiej połowie lat sześćdziesiątych podważały niekwestionowaną — wydawałoby się — zasadę; co więcej podważały moralną i ideologiczną motywację, która w sposób nie­uprawniony została wykorzystana do usankcjonowania dominacji informacyjno-kulturalnej jednych krajów nad innymi.W tym świetle dość jasno rysuje się odpowiedź na pytanie, dlaczego właśnie pod koniec lat sześćdziesiątych Zachód przy­stąpił do kontrofensywy nadając nowy kształt swej starej kon­cepcji, licząc, że pozwoli mu to wyjść z pozycji obronnych, na jakie został zepchnięty w wyniku pokojowej dyplomacji krajów socjalistycznych wspieranych przez postępowe siły na całym świecie.

Search
Archives

You are currently browsing the Edukacja Wyższa blog archives for Grudzień, 2012.