//////

Archive for Listopad, 2012

WIĘKSZE NASILENIE

Wymagało to jeszcze większego niż w przeszłości nasilenia frazeologii haseł „wolnościowych”. Zważywszy na obecny, global­ny zasięg nowoczesnych środków przekazu, można stwierdzić, że pod względem skali i intensywności oraz zaangażowanych sił i środków wieloletnia kampania operująca głównie motywem wol­ności informacji, nie ma sobie równych w historii propagandy zachodniej. Wyjaśnia to przyczyny, dla których w koncepcji „swobodnego przepływu” w latach siedemdziesiątych funkcja pro­pagandowa zdecydowanie dominuje nad strategiczno-polityczną, co zresztą sugeruje sam jej szyld. Nie trzeba analizy semantycznej by stwierdzić, że hasło „swobodnego przepływu” odznacza się nośnością propagandową, czyli innymi słowy, przydatnością pewnych pojęć do wsparcia na nich pożądanych stereotypów emocjonalnych i intelektualnych, które budziłyby określone sko­jarzenia i nawiązywały do powszechnie uznanych i pozytywnie wartościowanych ocen.

SPEŁNIANY WYMÓG

Hasło ten wymóg spełnia, budzi pozytyw­ne skojarzenia, nawiązujące do tak silnie odczuwanych przez czło­wieka potrzeb i wartości, jak potrzeba informacji, satysfakcji bycia poinformowanym i konfrontacji własnych przekonań z prze­konaniami i wyobrażeniami innych ludzi. Wynika stąd wniosek, że ta najnowsza wersja koncepcji roz­szerzająca postulat „swobodnego przepływu” na „ludzi i idee” po­myślana została jako przystosowanie polityki Zachodu w tej sfe­rze do odprężeniowego etapu w stosunkach międzynarodowych. Tkwi w tym założenie, że obiektywne zapotrzebowanie świata na rozszerzenie wymiany kulturalnej, kontaktów międzyludzkich itp. stwarza sprzyjające przesłanki dla jednostronnej penetracji ideo­logicznej, przede wszystkim w społeczeństwach socjalistycznych, co było niemożliwe, a przynajmniej utrudnione, w warunkach zimnowojennego zamrożenia stosunków międzynarodowych na linii kapitalizm—socjalizm.

Search
Archives

You are currently browsing the Edukacja Wyższa blog archives for Listopad, 2012.