//////

Archive for Maj, 2011

W TROSCE O ZROZUMIENIE

W trosce o wzajemne zrozumienie i szacunek wszystkie narody po­winny dążyć do poznawania odmiennych systemów wartości, wypracowa­nych przez inne cywilizacje, i ich źródeł. Dzięki temu unikną one gwał­townego i wzajemnego narzucania (wzajemnego w miarę posiadanych sił i środków) wzorów, co zawsze jest szkodliwe, uniemożliwia bowiem ko­nieczną adaptację odmiennych wartości; równowaga cywilizacyjna między wartościami humanistycznymi a technologicznymi ma dla ludzkości znaczenie równie istotne, co równo­waga biologiczna w przyrodzie. Skażenie kulturalnego środowiska czło­wieka jest szkodliwe w tym samym stopniu, co skażenie jego środowiska naturalnego. Żywiołowość interakcji kulturalnych między narodami po­ciąga za sobą inwazję obcych wartości, czyni takie skażenie realnym.

PROBLEM ZROZUMIENIA

„Problem zrozumienia między narodami — czytamy w podsumowa­niu — jest problemem stosunków międzykulturalnych. Relacje właśnie w tej, a nie w innej dziedzinie zrodzą w przyszłości nową społeczność międzynarodową o wyższej jakości” — prognozują autorzy omawianego manifestu. „Będzie to społeczność wzajemnie się rozumiejąca i szanująca. Jej charakter kształtować winien nowy humanizm, którego uniwersalizm będzie się manifestował w uznaniu wspólnych wartości tkwiących w róż­norodności kultur. (…) Tworzenie duchowej jedności świata jest możliwe dzięki kulturze, która warunkuje powodzenie podejmowanych na tej bazie działań politycznych. Ten nowy humanizm w funkcji międzynarodowej
jest ważnym elementem ciągłości rodzaju ludzkiego, umożliwia wypraco­wywanie nowych wartości w służbie pozytywnego współżycia narodów”.

UNIFIKUJĄCY SIĘ ŚWIAT

Badacze zdają sobie sprawę, że tak rozumianego pluralizmu nie da się zadekretować, zawsze bowiem występować będą ten­dencje do podporządkowywania jednej kultury przez drugą. Cy­towany już L. Didier widzi szansę utrzymania pluralizmu w komplementarności kultur, czyli w ich twórczym, wzajemnym uzupełnianiu się.„Czy w świecie, który się unifikuje — pyta L. Didier — w Czarnej Afryce czy Azji uda się zachować własne kultury, czy nie jesteśmy świad­kami swoistych fuzji kulturowych, walki o dominację, totalnego zmierzchu różnych systemów wartości lub powstawania nowych syntez ideowo-kul- turowych? Czego jesteśmy świadkami, czego sobie życzymy — kultury uniwersalnej, skonwergowanej czy może w poszanowaniu różnorodności kultur pragniemy ich wzajemnej komplementarności?”

WYMIAR KULTURY

Dalszy tok wywodów wskazuje, że to ostatnie pytanie zawiera w podtekście tezę, którą autor afirmuje, wyrażając jednocześnie przekonanie, że „kultura jutra opierać się będzie na poszano­waniu innych, na uwrażliwieniu na różnice między nimi a nami. Nie chodzi o samą tylko ochronę tożsamości kultur (…) lecz o ich komplementarność, bowiem tylko ona stwarza żyzną glebę dla wspólnego rozwoju”.Jedynym dotychczas wymiarem kultury był czas, tzn. pozna­wanie jej dziedzictwa, wymiarem kultury jutra będzie prze­strzeń: współistnienie kultur różnych narodów — współistnienie aktywne, kultury są bowiem skazane na wzajemne przenikanie, „cisza” izoluje, a izolacja zmniejsza szanse przeżycia ludzkości.

Search
Archives

You are currently browsing the Edukacja Wyższa blog archives for Maj, 2011.