//////

Archive for Maj, 2010

ZWIĘKSZENIE UDZIAŁU

Zwiększanie się udziału tych uczestników w procesie komu­nikowania jest istotną przesłanką jego rozwoju w pożądanym kierunku, chroni je bowiem przed nadmierną etatyzacją, która zawsze kryje w sobie ryzyko wąskopraktycystycznego pojmowa­nia odpowiedzialności państwa jako bieżącej, ścisłej kontroli nad strumieniem przekazów informacyjno-kulturowych kierowanym na jego terytorium lub zeń wychodzącym. Tak rozumiana odpo­wiedzialność może zaowocować niepożądanymi praktykami krę­powania swobody wymiany wartości autentycznych, zwłaszcza gdy kryteria oceny tych wartości są mało przejrzyste. Niewła­ściwe pojmowanie odpowiedzialności państwa — które nie jest sytuacją jedynie hipotetyczną — nie może jednak podważać sa­mej zasady, tak jak i w świecie kapitalistycznym nie podważa się zasady wolności informacji, choć nie do rzadkości należą przy­padki jej nadużywania także na skalę międzynarodową.

SKUTEK NADUŻYĆ

Właśnie m.in. wskutek tych nadużyć państwa socjalistyczne utrzymują swą kontrolę nad przepływem informacji, a mogłoby jej nie być, gdyby do nadużyć wolności informacji w obrocie międzynarodo­wym nie dochodziło. Dodać tu jeszcze trzeba, że w takiej formule odpowiedzialności państwa kryje się założenie, że państwo to nie działa, a w każdym razie nie powinno działać, „obok” społeczeń­stwa, lecz w jego imieniu i z jego umocowania, stanowiąc instru­ment kontroli społecznej, która w sferze stosunków z innymi państwami nie mogłaby się bez jego udziału realizować. Można w tej kwestii sformułować generalną zasadę, że pań­stwa socjalistyczne traktują odpowiedzialność państwa w tym zakresie jako odpowiedzialność za zgodność działań wszystkich będących w jego jurysdykcji uczestników komunikowania z na­czelnymi zasadami współżycia międzynarodowego, które państwa socjalistyczne wywodzą z idei pokojowego współistnienia.

ZASTRZEŻENIA PAŃSTW

Jednocześnie każde państwo socjalistyczne zastrzega sobie przy tym prowadzenie pewnego wycinka oficjalnej zagranicznej polityki informacyjno-kulturalnej, ale z tego nie rezygnuje prze­cież żadne państwo, łącznie z rozwiniętymi państwami kapitali­stycznymi. Praktyka dowodzi zresztą, że działalność Zachodu w dziedzinie komunikowania prowadzona przez oficjalne agendy o    wiele bardziej przystaje do norm współżycia międzynarodo­wego niż działalność w tej sferze wielu instytucji prywatnych lub pozornie prywatnych. Jeśli więc kraje socjalistyczne wystę­pują przeciwko pełnej swobodzie działania tych ostatnich na fo­rum międzynarodowym, to nie dlatego, że są one prywatne, lecz dlatego, iż chcą stosować własne reguły gry często bez uwzględ­niania interesów innych.

Search
Archives

You are currently browsing the Edukacja Wyższa blog archives for Maj, 2010.