//////

Archive for Styczeń, 2010

ZAKŁÓCENIA PROCESÓW

Procesy te nigdy i nigdzie w świecie socjalistycz­nym nie przebiegały bez zakłóceń. W różnych okresach budow­nictwa socjalistycznego dochodziło do mniejszych lub większych rozdźwięków między rozwiązaniami modelowymi a praktyką, która miała je realizować. Rozdźwięki te zaczynają się najpierw w sferze funkcjonowania demokracji socjalistycznej, ale nie po­zostają bez niekorzystnego wpływu na politykę państwa w dzie­dzinie komunikowania masowego, informacji i kultury. W procesie tworzenia kultury nowego typu, jak zresztą w każ­dym procesie społecznym, nie ma automatyzmu. Nie brak roz­licznych przeszkód — tak obiektywnych, jak i subiektywnych — które sprawiają, że nie wszystkie wysiłki i działania uwieńczone zostają powodzeniem.

SPOŁECZNA NATURA INFORMACJI

Społeczna natura informacji i kultury w państwie socjalistycznym wymaga rzeczywistego uspołecznienia potrzeb i aspiracji w tej dziedzinie, czemu nie służy nadmierna instytucjonalizacja czy wręcz etatyzacja sterowania informacją i kulturą, bo to grozi ich fasadowością. A wtedy już łatwo o wy­paczenia w postaci monopolizowania informacji przez instytucje państwowe, utrudniania doń dostępu, czy wręcz manipulowania opinią publiczną. Rodzi się to zazwyczaj z upraszczającego poj­mowania funkcji państwa w procesach tworzenia dóbr kultural­nych oraz niewłaściwego rozumienia roli państwowego mecenatu w tej dziedzinie. Stąd bierze się niekiedy preferencja dla działań kontrolno-administracyjnych, ze szkodą dla rozumnego inspiro­wania procesów kulturotwórczych, które ze swej natury mają społeczny charakter, bo ich podmiotem, a zarazem źródłem war­tości kulturowych jest całe społeczeństwo.

NIEKORZYSTNE ZJAWISKA

Dostrzegając te niekorzystne zjawiska, kontrastujące z nad­rzędnymi pryncypiami kultury socjalistycznej, nie można jednak ignorować oczywistego faktu, że społeczeństwa socjalistyczne pod­jęły dzieło zbudowania kultury nowego typu, tworząc nowe wzo­ry i wartości. Zrozumiałe przeto, że trudno im było ustrzec się błędów i niepowodzeń, które nie mogą jednak przesłonić wiel­kości osiągnięć w tej dziedzinie. Jednakże ujmowanie tych błę­dów i wypaczeń jako immanentnych wad systemu, jak to czyni wielu zachodnich sowietologów, jest nie do przyjęcia, nie potra­fią oni bowiem — lub nie chcą — dostrzec tego, że ustrój socja­listyczny ma wbudowany w swój system wartości wysoki stan­dard oczekiwań moralnych i ideowych, który funkcjonuje w świadomości dużego odłamu społeczeństwa i służy jako kryterium pozytywnej lub negatywnej oceny zjawisk i procesów zachodzą­cych w państwie socjalistycznym.

Search
Archives

You are currently browsing the Edukacja Wyższa blog archives for Styczeń, 2010.