//////

Archive for Lipiec, 2008

NAJLEPSZE ROZWIĄZANIE

Najlepszym rozwiąza­niem byłby zdrowy, bo ukształtowany w sposób naturalny, poli­centryzm kulturowy pojmowany jako wielość względnie równo­rzędnych ośrodków promieniowania cywilizacyjnego. Naturalnie takiego policentryzmu nie da się ustanowić normą traktatową. Chyba że wyobrazimy sobie sytuację, raczej hipotetyczną, iż np. wytwórnia filmów w Wenezueli osiągnie wpływy i znaczenie Hollywoodu, „Lagos Times” będzie równie ceniony jak „New York Times”, programy radiowe Maroka na zagranicę będą co najmniej tak chętnie słuchane, jak BBC, a dom mody w Bangko­ku osiągnie renomę Diora.

TWORZENIE I UPOWSZECHNIENIE

Brzmi to jak żart, który jednak obrazuje istniejące realia. Dlatego też jedynej szansy przeciwdziałania uniformizacji kultu­rowej należy upatrywać w świadomym współdziałaniu społecz­ności międzynarodowej. A jeśli się już godzić na upowszechnianie w skali globalnej jakichś wartości, to tylko takich, które „swo­bodnie zaakceptowane przez społeczeństwa stanowić będą pod­waliny wspólnej uniwersalnej kultury przyszłości. Widzimy ją zgodnie z ideami socjalizmu jako kulturę humanistyczną, głęboko zakorzenioną w przeszłości, otwartą i równocześnie śmiało roz­wijającą się, odpowiadającą na problemy i potrzeby człowieka naszej epoki”.Chodzi zatem o tworzenie i upowszechnianie wspólnego dzie­dzictwa kulturowego i cywilizacyjnego ludzkości oraz wspólnych, akceptowanych przez społeczność narodów, wartości mogących sprostać wyzwaniom współczesności i przyszłości, a nie o uniwer- salizację kultury w wersji proponowanej np. przez twórców omó­wionej poprzednio koncepcji „społeczeństwa globalnego”.

ATRAKCYJNOŚĆ POJĘĆ

Jak pamiętamy koncepcja ta zmierza do wykazania nieuchron­ności „superkultury”, czy „metakultury”, która byłaby czymś w rodzaju „kultury nowej generacji”. Abstrakcyjność tych pojęć prowokuje do zadania konkretyzującego pytania, z czyjej inspi­racji ta „superkultura” ma się tworzyć i czyje wartości będą w niej dominujące. Twórcy koncepcji nie sądzą chyba, że współ­czesne mechanizmy przenoszenia wartości i wzorów kulturowych uczynią te procesy symetrycznymi, tzn. że każdy naród, każde społeczeństwo będzie miało szanse wnieść swój wkład do tego wspólnego tworu, proporcjonalny do swych zasobów kulturo­twórczych i humanistycznych wartości tkwiących w jego kultu­rze. Trudno oczywiście wykluczyć, że są badacze, którzy wierzą w taki właśnie rozwój procesów i ich optymizm pod tym wzglę­dem należałoby uznać za zwykłą utopię.

Search
Archives

You are currently browsing the Edukacja Wyższa blog archives for Lipiec, 2008.