//////

Archive for Wrzesień, 2007

PRÓBA NARZUCENIA

W pierwszym przypadku nie ma ona charakteru dominacji kulturalnej i sprowadza się do dysproporcji ilościowej w obrocie informacyjno-kulturalnym między rozwiniętymi krajami kapita­listycznymi a państwami socjalistycznymi na niekorzyść tych drugich.Główną przyczyną, dzięki której kraje socjalistyczne zdołały odeprzeć próby narzucania dominacji z zewnątrz w tej sferze, jest to, że potrafiły zneutralizować na własnych terytoriach dzia­łanie czynnika komercyjnego, praw rynku, które ciągle rządzą światowym obiegiem przekazów informacyjnych i kulturowych. Kraje socjalistyczne mają ponadto nieporównanie większe niż Trzeci Świat możliwości ochrony swych społeczeństw przed in­wazją szkodliwych treści, dzięki własnemu sprawnie zorganizo­wanemu systemowi komunikowania masowego o-raz organizacyj­nym i technicznym możliwościom przeciwdziałania imperializmo­wi kulturalnemu, a także — a może przede wszystkim — dzięki skutecznym środkom immunizacji w postaci głęboko zakorzenio­nych w świadomości społeczeństw wartości kulturalnych i ideo­wych.

CZĘSTY ARGUMENT

Nie znaczy to jednak, że kraje socjalistyczne są całkowicie wolne od zagrożeń w tej dziedzinie. Zagrożenia te mają tylko inny charakter: polegają na nadużywaniu nowoczesnych technik przekazu do celów zmasowanej propagandy antykomunistycznej oraz ingerowania w sprawy wewnętrzne społeczeństw. Co się zaś tyczy szans krajów socjalistycznych w prezentowaniu swej kul­tury w świecie kapitalistycznym, to mimo swych większych moż­liwości technicznych są one w niewiele lepszej sytuacji niż wiele krajów Trzeciego Świata. Często usłyszeć można na Zachodzie argument, że kraje ka­pitalistyczne stwarzają wszystkińi innym krajom równe szanse w prezentowaniu na terenie państw kapitalistycznych wartości kulturalnych innych narodów pod warunkiem, że wykażą om tyle „siły przebicia”, by znaleźć nabywcę; wytwory, które na­bywcy nie znajdą muszą bowiem zostać wyparte z rynku przez inne.

RACJONALNE ROZUMOWANIE

Rozumowanie takie tylko na pozór brzmi racjonalnie: tkwi w nim założenie, że świat zewnętrzny musi zaakceptować jedno­stronnie reguły gry, jakie mu się oferuje. Kraje socjalistyczne z zasadniczych względów nie mogąc się na to zdobyć proponują nowe rozwiązania, wśród nich zwłaszcza dowartościowanie roli państwa oraz pomoc rządów w finansowaniu wymiany informa- cyjno-kulturalnej, co pozwoliłoby wyrównać szanse wielu naro­dów dotąd dyskryminowanych.Większość krajów Trzeciego Świata znajduje się natomiast w nieporównanie mniej korzystnej sytuacji niż państwa socjali­styczne z racji swej przynależności do skomercjalizowanego ryn­ku informacyjno-kulturalnego, w którym stanowią stronę słabszą, nie posiadając bowiem dostatecznej infrastruktury w tej dziedzi­nie zdane są na odgrywanie roli odbiorcy produktu kulturalnego wytworzonego gdzie indziej .

Search
Archives

You are currently browsing the Edukacja Wyższa blog archives for Wrzesień, 2007.