//////

Archive for Lipiec, 2007

BEZ ZASTRZEŻEŃ

Trudno bez zastrzeżeń zgodzić się z tezą o niezmienności czy niesterowalności procesów przenoszenia wartości i wzorów kultu­rowych na skalę globalną. Całkowicie obiektywne to chyba one jednak we współczesnych warunkach nie są, rządzą nimi bowiem głównie mechanizmy ekonomiczno-rynkowe, a te wszak zależą od świadomych działań ludzkich. Z pewnością jednak trzeba się liczyć z tymi mechanizmami cyrkulacji wartości kulturowych i obchodzić z nimi ostrożnie, bo próby zbyt pochopnego ich okieł­znania mogą przynieść więcej szkód niż pożytków, nie mówiąc już o tym, że dążność do międzynarodowego administrowania nimi nie zyskuje powszechnego konsensu.

NAJLEPSZE ROZWIĄZANIE

Najlepszym rozwiąza­niem byłby zdrowy, bo ukształtowany w sposób naturalny, poli­centryzm kulturowy pojmowany jako wielość względnie równo­rzędnych ośrodków promieniowania cywilizacyjnego. Naturalnie takiego policentryzmu nie da się ustanowić normą traktatową. Chyba że wyobrazimy sobie sytuację, raczej hipotetyczną, iż np. wytwórnia filmów w Wenezueli osiągnie wpływy i znaczenie Hollywoodu, „Lagos Times” będzie równie ceniony jak „New York Times”, programy radiowe Maroka na zagranicę będą co najmniej tak chętnie słuchane, jak BBC, a dom mody w Bangko­ku osiągnie renomę Diora.

Search
Archives

You are currently browsing the Edukacja Wyższa blog archives for Lipiec, 2007.